WIEK MESJANISTYCZNY WIEKI PRZYSZŁE
                     List wtóry św. Piotra (II. Petri) 3:8
   
     Ale ta jedna rzecz niech wam nie będzie tajna, najmilsi! iż jeden dzień u Pana jest jako tysiąc lat, a tysiąc lat, jako jeden dzień.
    But, beloved, be not ignorant of this one thing, that one day is with the Lord as a thousand years, and a thousand years as one day.
                Objawienie św. Jana (Apocalypsis) 20:6
    Błogosławiony i święty, który ma część w pierwszem zmartwychwstaniu; albowiem nad tymi wtóra śmierć mocy nie ma; ale będą kapłanami Bożymi i Chrystusowymi, i będą z nim królować tysiąc lat.
    Blessed and holy is he that hath part in the first resurrection: on such the second death hath no power, but they shall be priests of God and of Christ, and shall reign with him a thousand years.
     WIEK MESJANISTYCZNY - WIEK TYSIĄCLECIA. Słowa tysiącletni oraz Tysiąclecie jako takie nie występują w Biblii, jednak wiele wersetów uczy o tym, co one oznaczają. Słowo millennium [które w języku polskim zwykle tłumaczymy na Tysiąclecie] to przymiotnik łaciński, który oznacza trwający tysiąc lat. W łacinie jest on łączony z rzeczownikiem regnum - królestwo. Zatem wyrażenie regnum millennium oznacza w łacinie królestwo trwające tysiąc lat. Ten łaciński przymiotnik przejęliśmy dosłownie do języka angielskiego i używamy jako rzeczownika, nie przymiotnika, oznaczającego 1000 lat, w czasie których Chrystus i Jego wierni będą panować nad ziemią i ludzkością. Fakt, że mają oni w ten sposób panować, jest pokazany w wielu tekstach, z których przytoczymy tylko niektóre: Obj. 20:4-9. Tysiąclecie ma być Wiekiem przejścia od obecnej niedoli, niedoskonałości i degradacji do błogosławieństw, rozwoju i doskonałości następnych wieków. Objawiony plan Boga kończy się na Tysiącleciu i warunkach, jakie on wprowadzi.
     W Wieku Tysiąclecia nastąpi uwolnienie rodzaju ludzkiego od klątwy, jaką ojciec Adam na niego ściągnął. Biblia uczy oczywiście, że ludzkość znajduje się pod przekleństwem  z powodu grzechu Adamowego (1 Moj. 3:16-19; Rzym. 5:12-21; 8:19,20,22; 1 Kor. 15:21,22). Przekleństwo to dotyka człowieka fizycznie, umysłowo, moralnie i religijnie. Uderza ono człowieka fizycznie przez niedoskonałe warunki ziemi i jej klimatu (1 Moj. 3:17-19). Ciężka praca połączona z dużą ilością czasu potrzebną do uzyskania pożywienia  z niedoskonałej ziemi łamią człowieka fizycznie. Krańcowe gorąco i zimno zmniejsza jego żywotność i osłabia zdrowie. Ziemia i powietrze nasycone różnymi drobnoustrojami zbierają żniwo  w postaci ludzkiego zdrowia i życia. Trzęsienia ziemi, wulkany, fale przypływowe, burze, wypadki, wojny, głód i zarazy mocno atakują ludzkie zdrowie i życie. Ignorancja i nieuprzejmość człowieka wobec człowieka są ważnymi czynnikami potęgującymi jego fizyczny dramat. Dziedziczne skutki tych form zła z pokolenia na pokolenie bardzo zmniejszają  fizyczną energię człowieka, jego zdrowie, wytrzymałość oraz długość życia, ograniczając także zdolności i zakres jego władz fizycznych. Zamiast więc pokonać naturę, człowiek sam został przez nią pokonany, a ostatecznie traci z jej powodu życie, zwykle po wielkim cierpieniu. Niedoskonałe warunki ziemi w podobny sposób pomniejszyły umysłowe władze człowieka. Mizerne efekty uzyskiwane z niedoskonałej ziemi zmuszają go do ciężkiej pracy i poświęcania nieproporcjonalnie dużej ilości czasu i sił do zdobywania środków na podtrzymanie  swoich sił fizycznych, w wyniku czego człowiek zbyt dużo czasu poświęca na myślenie o potrzebach swojego ciała i niewiele czasu pozostaje mu na rozwijanie intelektu - władz postrzegania, odtwarzania i rozumowania, przez używanie ich do badania wyższych rzeczy w życiu. Dlatego od upadku panuje powszechna ignorancja. Także błąd podciął, stępił i obniżył intelektualne władze, tak że bardzo niewielu posiada choćby przeciętne władze postrzegania, zapamiętywania i rozumowania na temat wyższych i szlachetniejszych rzeczy. Nikt przy użyciu tylko swoich własnych
władz umysłowych nie może dotrzeć do absolutnej prawdy pod względem fizycznym, umysłowym, moralnym i religijnym (Efez. 4:17,18).
     Niedoskonała ziemia wpłynęła także na moralne władze człowieka. Niewielki plon, jaki otrzymuje człowiek za ciężki trud, pobudza w nim pragnienie pozbycia się konieczności ciężkiej pracy w celu uniknięcia związanego z tym zmęczenia i innych niedogodności. To z kolei rodzi nienormalne samolubstwo, które przejawia się w przerzucaniu ciężarów na innych, tak by samemu odczuć ulgę. Prowadzi to do tego, że silniejsi fizycznie i umysłowo wykorzystują i wyzyskują innych. Z takich warunków i praktyk rodzi się
chciwość, zamiłowanie do luksusu, hipokryzja, walka, nienawiść, złodziejstwo, nielojalność, nieudolność, wywyższanie się, próżność człowieka wobec bliźniego itp. Z tych złych korzeni wyrastają nieczyste rośliny i drzewa - panowanie królów, księży i arystokratów. Wojny, rewolucje, spiski, bunty, morderstwa itp. są naturalnym owocem takich roślin i drzew. Życie rodzinne, społeczne, handlowe, polityczne i religijne jest zatruwane karmieniem się takimi owocami (Rzym. 1:28-32).  Niedoskonałość ziemi najbardziej niekorzystnie wpłynęła na człowieka pod względem religijnym. U wielu doprowadziła do całkowitej stagnacji w używaniu uczuć religijnych, wprowadzając w ten sposób ich najwyższe władze w stan bierności. Innych skłoniła do używania organów religijnych w sposób samolubny, przez co uczyniła ich sługami samolubstwa, potęgując ich deprawację. Jeszcze innym nasunęła diabelskie wyobrażenia o Bogu, i w ten sposób zdeprawowała  ich na tyle, na ile poddali się takim poglądom. Ułatwiła szatanowi podawanie człowiekowi błędnych poglądów religijnych, a usuwając w ten sposób prawdę z ludzkich umysłów i napełniając je religijnie degradującymi pojęciami, doprowadziła do odwrócenia się człowieka od Stwórcy i do oddawania czci stworzeniu, przy odpowiednio zwiększonej degradacji. W ten sposób niedoskonała ziemia przyczyniła się do większej deprawacji religijnej - w starożytności i obecnie, co widać wszędzie tam, gdzie Bóg Biblii nie jest uznawany ani czczony (Rzym. 1:18-25).
     Istnieje wielka potrzeba wyzwolenia od tych niezliczonych form degradacji i zła, którymi obciążony jest człowiek. O własnych siłach nie może on się z nich podnieść, tak samo jak nie może oderwać się od ziemi przez ciągnięcie za sznurówki swoich butów. Jest to oczywiste na podstawie doświadczeń ludzkości na przestrzeni ponad 6000 lat, a także zostało dowiedzione przez Boga jako poglądowa lekcja, której udzielił On na przykładzie Izraela w czasie Wieku Żydowskiego. Bezradność człowieka stała się w ten sposób szansą dla Boga. Przewidział On pomoc w Tym, który jest potężny, i właśnie w tym celu wybrał Go spośród ludzi - Chrystusa Głowę i Ciało. Czasem dokonania tego wyzwolenia jest Wiek Tysiąclecia, a narzędziem do tego celu będzie Królestwo Tysiąclecia. W tym czasie klątwa zostanie zdjęta z ziemi, która stanie się jak Eden (Iz. 61:4; 35:1,2; Ezech. 36:35). Szatan zostanie związany i odsunięty daleko od ziemi, tak by nie mógł już kusić ludzi. Klasa Chrystusa będzie sprawować niepodzielną władzę, pobudzając ludzi do sprawiedliwości (Obj. 20:1-3; Ps. 72:8). Błąd nie będzie miał wstępu na ziemię, wszędzie panować będzie berło prawdy (Iz. 25:7; 11:9). Skończy się panowanie grzechu, a nastanie panowanie sprawiedliwości (Iz. 25:7; 62:12). Rodzaj ludzki zostanie uwolniony od wyroku śmierci i otrzyma możliwość uzyskania pełnej wolności pod każdym względem (Rzym. 8:21). Smutek człowieka ustąpi miejsca powszechnej  radości (Iz. 35:10). Ustaną wojny i wszędzie zapanuje pokój (Iz. 2:4; 9:7). Sprawiedliwi nie bę
już prześladowani, lecz wszędzie wychwalani za swoją  sprawiedliwość (Iz. 25:8; Ps. 72:7). Niepobożni nie będą już wynoszeni, lecz poniżeni i chłostani w celu reformy (Mal. 3:15; Iz. 26:9; Ps. 37:35,36). Nie będzie już fałszywych religii, a wszędzie uznawana będzie jedna prawdziwa religia (Iz. 65:15; 60:14,15; Sof.3:9). Znikną uciskające rządy, a opiekuńczy rząd klasy Chrystusa będzie wszystkich błogosławił  i wszystkim pomagał (Iz. 60:12; Ps. 72:12-14). Ludzie nie będą już na próżno pracować i tworzyć rzeczy bez pożytku, a plany wszystkich zakończą się powodzeniem (Iz. 65:23; 60:17). Nie będzie tam wówczas wyzysku ani ubóstwa, lecz wszyscy w niezakłócony sposób cieszyć się będą swą własnością (Iz. 65:22; Mich. 4:4). Usunięcie powyższych form zła i udzielenie powyższych błogosławieństw uwolni rodzaj ludzki od jego potrzeb związanych z przekleństwem. Tysiącletnie panowanie Chrystusa ma na celu uwolnienie ludzkości od wszystkiego tego, co obecnie spotyka ją z powodu klątwy.
     Obecnie nad rodzajem ludzkim władzę sprawuje szatan (Gal. 1:4; Jana 12:31; 14:30; 16:11; 2 Kor. 4:4; Efez. 2:1,2), co czyni też wobec upadłych aniołów (Mat. 12:24; Efez. 6:11,12). Władzę tę wykorzystuje do deprawowania swych wszystkich poddanych - ludzi i aniołów. Jego królestwo ma fazę wyższą, niewidzialną - upadłych aniołów jako współrządzących pod jego kierunkiem, a także fazę widzialną - jego przedstawicieli wśród ludzi w rządzie, religii i arystokracji. Przy pomocy tych dwóch faz królestwa panuje nad ludzkością, szczególnie od czasu potopu. Tę ziemską fazę swego królestwa narzucił on ludzkości przede wszystkim przez zwiedzenie jej na punkcie sześciu fałszywych doktryn, z których trzy pierwsze są podstawowymi, a trzy pozostałe pomocniczymi błędami jego królestwa: doktryny Boskiego prawa królów, Boskiego prawa kleru, Boskiego prawa arystokracji, świadomości umarłych, przemiany umarłych w duchy i wiecznych mąk dla tych, którzy sprzeciwiają się jego porządkowi rzeczy, oraz wiecznej szczęśliwości dla tych, którzy są mu ulegli. Wiara w te trzy doktryny sprawiła oczywiście, że ogół ludzkości poddał się porządkowi rzeczy, jakiego on pragnął wśród ludzi.Jego królestwo jest królestwem ciemności, w którym poprzez grzech, samolubstwo, światowość, ignorancję i błąd okrutnie dręczy on rodzinę ludzką, popychając ją w kierunku degradacji - fizycznej, umysłowej, moralnej i religijnej. Przez tę całą ciemną noc rodzaj ludzki płacze z powodu niedoli przekleństwa, powiększanej przez władzę szatana (Ps. 30:6; Rzym. 8:22). Faraon uciskający Izraelitów w Egipcie to podany przez Boga typ obrazujący uciskanie ludzi w królestwie szatana. Posłanie przez Boga Mojżesza w celu wyzwolenia Izraela z Egiptu jest typem posłania przez Boga Chrystusa w Jego drugim adwencie w celu wyzwolenia rodziny ludzkiej z królestwa szatana. Mojżesz wyzwalający Izrael z Egiptu przy pomocy dziesięciu plag ilustruje naszego Pana wyzwalającego ludzi z królestwa szatana przy użyciu siły dziesięciu antytypicznych plag. Obecnie żyjemy w trakcie ostatniej z tych plag, a nim dobiegnie ona końca, nie będzie już królestwa szatana, a rodzaj ludzki zostanie uwolniony z jego tyranii. Głównym narzędziem obalania królestwa szatana jest uwielbiony Chrystus - Głowa i Ciało. Środki, jakich w tym celu używa, to religijne i świeckie prawdy, przy pomocy których podkopywane są trzy podstawowe i trzy pomocnicze błędy królestwa szatana, czego wynikiem będzie upadek całego domu szatana - królestwa ciemności. Odpowiednie prawdy świeckie i religijne są na różny sposób przyjmowane przez różne grupy ludzi, a każda z nich chwyta się tego aspektu, który najbardziej do niej przemawia. Świętych pociągają głównie prawdy religijne, natomiast ludzi światowych głównie prawdy świeckie. Ci drudzy samolubnie korzystają z prawd świeckich, co sprawia, że w zależności od swych samolubnych pożądliwości dzielą się na dwie grupy -konserwatystów i radykałów. Podział ten tak bardzo zagrażał królestwu szatana w jego obecnej postaci, że aby uniknąć jego całkowitego "przemeblowania", usiłował on odciągnąć obydwie te grupy od wzajemnych antagonizmów przez zjednoczenie ich w każdym narodzie i każdej grupie narodów przeciwko tym samym grupom zjednoczonym w innych narodach lub grupach narodów. W tym celu stworzył w Europie dwa rywalizujące sojusze, a przy pomocy wzajemnych gróźb usiłował powstrzymać wybuch konfliktu między konserwatystami i radykałami w każdym narodzie. Gdy jednak zorientował się, że potok prawd wylewanych przez Pana na wszystkie narody w coraz większym stopniu osłabiał jego wpływ na rodzaj ludzki, by zapobiec wybuchowi powszechnej rewolucji radykałów przeciwko konserwatystom i obaleniu formy, w jakiej istniało jego imperium, niczym zdesperowany hazardzista pokierował on sprawami w taki sposób, który doprowadził do wybuchu I fazy wojny światowej. Sprawił, że w każdej grupie sprzymierzonych narodów obydwie klasy jak jeden mąż stanęły razem po stronie wojny, co uczynił, propagując złudzenie, że ich narodowa egzystencja jest zagrożona z powodu drugiej grupy narodów, w wyniku czego obie klasy w każdej grupie sprzymierzonych narodów połączyły się w celu obrony swojego rzekomo zagrożonego narodowego istnienia.
     Szatan nie przejmował się, że wojna ta bezpośrednio lub pośrednio kosztować będzie 50 000 000 istnień ludzkich, jeśli tylko w ten sposób jego królestwo będzie mogło pozostać nietknięte! Nie martwiło go to, że 30 000 000 ludzi odniesie rany i że twórcza energia l 500 000 000 istot ludzkich została odciągnięta od tworzenia rzeczy pożytecznych do produkcji rzeczy destruktywnych, jeśli tylko jego królestwo w jego obecnej formie mogło być zachowane! Nie smuciło go to, że głód, zarazy, smutek, kłopoty i bezgraniczna nienawiść będzie rujnować sporą część rodziny ludzkiej, jeśli tylko jego własne cele mogły być osiągnięte! Rzucił kości i przegrał! Efekt tej wojny otworzył ludziom oczy dzięki światłu, jakie Pan skierował na jej każdą fazę oraz na powstały w jej wyniku pokój. W rezultacie między radykałami a konserwatystami istnieją teraz większe podziały i głębsza wrogość niż przed I fazą wojny światowej. Wszelkiego rodzaju błędy popełniane przez konserwatystów w następstwie wojny tylko dolały paliwa do już intensywnie płonącego ognia. Konserwatyści popełnią jeszcze więcej błędów, a nasz Pan rzuci na nie jeszcze więcej światła, co tylko wzmoże niezadowolenie radykałów z obecnego porządku rzeczy, aż w końcu ich uczucie złości i związane z tym oburzenie na obecny porządek rzeczy nie będą znały granic i nie będą mogły być ukojone żadnymi obietnicami. W II fazie wojny światowej szatan usiłował zaprowadzić na świecie dyktaturę, by uniknąć światowej rewolucji. Nie udało mu się to, co więcej, znacznie ją przybliżyło. Tak jak nagle przyszły obydwie fazy wojny światowej, tak nagle wybuchnie światowa rewolucja zapoczątkowana przez radykałów (l Tes. 5:2,3). W symbolach Objawienia (16:18-20) oraz innych księgach Biblii ta nadchodząca światowa rewolucja opisywana jest jako symboliczne trzęsienie ziemi, które zniszczy symboliczne wyspy (republiki) oraz góry (królestwa) w jednym powszechnym jęku, huku i rozpadzie symbolicznej ziemi (społeczeństwa). W czasie rewolucji nastanie jeszcze większy głód i choroby od tych, jakie towarzyszyły wojnie światowej. Straty w formie ludzkiego życia, majątku, wygód i zdrowia będą jeszcze większe niż te z wojny światowej (Jer. 25:29-33). Jej koniec będzie świadkiem obalenia każdego rządowego, religijnego i arystokratycznego systemu na ziemi.
     Szatan raz jeszcze podejmie próbę zdobycia kontroli i stworzy porządek rzeczy, w którym nie będzie już obecnych form rządów, religii ani arystokracji. W ich miejsce zapanuje  socjalistyczna forma rządu, a wypaczona postać religijnej prawdy i dzieła, jakie Pan prowadzi od 1874 roku, stanie się popularną formą religii po rewolucji, przez tak zwany kanał między Bogiem a człowiekiem. Ta forma rządów symbolizowana jest przez dziesięć rogów bestii (Obj. 17:11), natomiast forma religii pokazana jest w typie przez Dynę, córkę Jakuba. Jego 12 synów jest typem 12 sekciarskich denominacji chrześcijaństwa, które upadną w rewolucji. Socjalistyczna forma rządu będzie wykluczać istnienie arystokracji jako takiej, choć niewątpliwie bohaterowie socjalizmu w rzeczywistości w dużym stopniu będą arystokracją ówczesnych czasów. Ta forma społeczna będzie jednak krótkotrwała. W ciągu kilku lat światło podawanej przez Pana prawdy obnaży ciemne rzeczy, jakie wówczas będą praktykowane, w wyniku czego całkowicie zdesperowane masy niezadowolonych powstaną przeciwko niej i rozniosą ją w dzikiej orgii anarchii, która doszczętnie spali każdą pozostałość królestwa szatana. Szał anarchii będzie bardziej destruktywny niż anomalie rewolucji, a towarzyszące jej głód i choroby będą boleśniejsze od tych z czasu rewolucji. Jej efekty dotrą nawet do Palestyny, w postaci ostatniej fali gniewu, która jako druga faza "ucisku Jakuba" ma się przetoczyć przez zgromadzony Izrael. W wyniku szalonych okropności czasu ucisku ludzkość będzie całkowicie wyczerpana i zdruzgotana. Do brzegu tysiącletniego Królestwa dotrze niczym wrak, niczym rzucany i smagany falami więzień, który w końcu, dzięki swym krańcowym wysiłkom i gwałtowności fal, dociera do brzegu wyczerpany i zdruzgotany, by odnaleźć wolność w dobrym kraju, chociaż spodziewał się spotkać z mniejszymi lub większymi ograniczeniami i uciskiem.
     Wydarzenia czasu ucisku przekraczają ludzkie zdolności odpowiedniego ich opisania. Okażą się one jednak błogosławieństwem w przebraniu, ponieważ dzięki kierownictwu Pana, na zawsze uwolnią rodzinę ludzką z królestwa szatana - z królestwa ciemności, które tak niegodziwie i okrutnie uciska i deprawuje rodzinę ludzką. Złagodzą one również pyszne i samowolne serca ludzi, czyniąc ich skłonnymi do przyjęcia zarządzeń tysiącletniego Królestwa, które przy ich pysze i samowoli byłyby dla nich w przeciwnym razie nie do zniesienia. A co najlepsze, wprowadzą one "królestwo naszego Pana i jego Chrystusa; i będzie panował na wieki wieków".